Zmiana agencji to moment, w którym firmy najczęściej tracą widoczność w Google. Nie dlatego, że nowa agencja jest gorsza, tylko dlatego, że w trakcie przekazania ginie po drodze kilka rzeczy: dostęp, plik, przekierowanie, tekst, o którym nikt nie pamiętał. Po miesiącu pozycje spadają, ruch spada, a obie strony pokazują na siebie palcami. Poniżej checklista, która pozwala przejść przez przejęcie strony bez tego scenariusza. Jest długa, bo problemów jest dużo, ale każdy punkt to realny przypadek, nie teoria.
Zanim wypowiesz umowę
Najgorszy moment na zbieranie dostępów jest po wypowiedzeniu, gdy poprzedni wykonawca nie ma już motywacji, żeby odpowiadać na maile. Wszystko poniżej trzeba zabezpieczyć, gdy współpraca jeszcze trwa.
- Domena - na kogo jest zarejestrowana? Jeśli na agencję, wystąp o cesję teraz. Domena to najważniejszy zasób i bez niej reszta nie ma znaczenia.
- Hosting - login do panelu, dostęp FTP lub SFTP, dostęp do bazy danych. Sprawdź, czy działają, nie tylko czy dostałeś je mailem.
- Panel strony - konto administratora, nie redaktora. Z uprawnieniami do zmiany szablonu i wtyczek.
- Google Search Console i Analytics - powinny być na Twoim koncie Google, z agencją dodaną jako użytkownik. Jeśli jest odwrotnie, przenieś własność teraz.
- Wizytówka Google - właściciel profilu to Ty, agencja co najwyżej menedżer.
- Konta reklamowe, narzędzia, licencje - wtyczki premium, motywy, fonty. Sprawdź, na kogo są kupione.
Jeśli któregoś z tych dostępów nie masz i nie możesz go dostać, to jest informacja o tym, jak będzie wyglądało rozstanie. Warto ją mieć wcześniej.
Pełna kopia zanim ktokolwiek cokolwiek zmieni
Przed przekazaniem zrób kopię wszystkiego: plików strony, bazy danych, wszystkich tekstów, zdjęć, ustawień. Nie kopię „u agencji", tylko taką, którą masz na własnym dysku i którą nowy wykonawca może odtworzyć. Dwie kopie: jedna przed rozpoczęciem prac nowej agencji, druga po tygodniu, żeby móc porównać, co się zmieniło.
Do tego eksport z Search Console: lista wszystkich zaindeksowanych adresów, raport skuteczności za ostatnie 16 miesięcy, lista linków przychodzących. Te dane znikają po zmianie własności lub gdy ktoś usunie usługę, a bez nich nie da się później sprawdzić, co poszło nie tak.
Lista adresów, które muszą przetrwać
Największe straty przy przejęciu wynikają ze zmiany adresów podstron. Nowa agencja przebudowuje stronę, adres /uslugi/pozycjonowanie-stron staje się /oferta/seo, nikt nie ustawia przekierowania, i Google po tygodniu widzi błąd 404 na stronie, która przez trzy lata zbierała linki i pozycje.
Zrób listę wszystkich adresów strony (z mapy witryny lub Search Console) i przy każdym zapisz: czy ma pozostać bez zmian, czy ma zostać przekierowany, i gdzie. Ta tabela to najważniejszy dokument całego przejęcia.
| Typ adresu | Co zrobić | Konsekwencja pominięcia |
|---|---|---|
| Podstrony z pozycjami w Google | Zachować adres lub przekierowanie 301 na nowy | Utrata pozycji w ciągu 2-6 tygodni |
| Podstrony z linkami zewnętrznymi | Zachować adres bezwzględnie | Utrata wartości linków |
| Wpisy blogowe | Zachować adresy i daty publikacji | Spadek ruchu informacyjnego |
| Obrazy | Zachować ścieżki lub przekierować | Utrata ruchu z Google Grafika, błędy 404 |
| Stare adresy już przekierowane | Przenieść istniejące przekierowania | Łańcuchy i pętle przekierowań |
Treść: co zostaje, co się zmienia
Nowa agencja ma naturalną skłonność do przepisania wszystkiego. Czasem słusznie, częściej nie. Teksty, które rankują, rankują z jakiegoś powodu. Zanim ktokolwiek je zmieni, sprawdź w Search Console, na jakie frazy każda podstrona się wyświetla. Podstrony, które przynoszą ruch, zostawia się na początku bez zmian albo rozbudowuje, nie skraca. Zmiany robi się stopniowo, po jednej podstronie, z tygodniowym odstępem, żeby móc zobaczyć skutek.
Sprawdź też, czy w treści nie ma rzeczy, które nowy wykonawca może niechcący usunąć: tytuły stron, opisy, nagłówki, teksty alternatywne obrazów, dane strukturalne. To elementy niewidoczne na pierwszy rzut oka, a często to one trzymają pozycje.
Klient przyszedł do nas po tym, jak poprzednia zmiana agencji kosztowała go 70 procent ruchu. Nowy wykonawca zrobił ładniejszą stronę, przeniósł teksty, ale zmienił wszystkie adresy i nie ustawił ani jednego przekierowania. Google przez dwa miesiące widział same błędy 404. Odbudowa trwała pół roku. Sama tabela przekierowań zajęłaby godzinę.
Linki: własne i cudze
Poprzednia agencja mogła budować linki z własnych zasobów: portali, katalogów, stron zaprzyjaźnionych. Po rozstaniu te linki zwykle znikają. Warto wcześniej zapytać wprost, które linki są „wynajmowane", i przygotować się na ich utratę, bo to może oznaczać spadek, którego nowa agencja nie spowodowała, ale za który zostanie obwiniona.
Lista linków z Search Console i z narzędzi zewnętrznych, zrobiona przed zmianą, pozwala po miesiącu sprawdzić, co zniknęło. Bez niej nie da się tego ustalić.
Szablon, wtyczki, kod
Jeśli strona stoi na systemie zarządzania treścią, sprawdź, czy szablon i wtyczki są standardowe, czy własne. Własny szablon bez dokumentacji to problem dla każdego nowego wykonawcy. Wtyczki premium na licencji agencji przestaną się aktualizować po rozstaniu. Nowa agencja powinna dostać listę wszystkiego, co jest zainstalowane, z informacją, co jest krytyczne, a co można wymienić.
Harmonogram przejęcia, który działa
- Tydzień 1 - zebranie dostępów, pełna kopia, eksport danych z Search Console, lista adresów.
- Tydzień 2 - nowa agencja pracuje na kopii testowej, nie na żywej stronie. Tabela przekierowań gotowa i sprawdzona.
- Tydzień 3 - wdrożenie zmian technicznych bez zmiany treści i adresów. Monitoring Search Console codziennie.
- Tydzień 4 i dalej - stopniowe zmiany treści, po jednej podstronie. Porównanie pozycji z listą sprzed przejęcia.
Najważniejsza zasada: nie robić wszystkiego naraz. Nowa strona, nowe adresy, nowe teksty i nowy hosting w jednym tygodniu to przepis na spadek, którego przyczyny nie da się ustalić.
Co powinno być w umowie z nową agencją
- Lista dostępów, które zostają Twoją własnością, i zapis, że każde nowe konto zakładane jest na Ciebie.
- Zobowiązanie do zachowania adresów lub wdrożenia przekierowań 301 przed każdą zmianą struktury.
- Kopia zapasowa przed każdą większą zmianą, z określeniem, gdzie jest przechowywana.
- Raport porównawczy pozycji i ruchu po pierwszym i trzecim miesiącu, względem stanu sprzed przejęcia.
- Procedura na wypadek spadku: kto sprawdza, w jakim terminie, jak przywraca.
Czego oczekiwać po przejęciu
Nawet dobrze przeprowadzone przejęcie może dać krótkotrwałe wahania, szczególnie jeśli zmieniono hosting lub szablon. Kilka procent w górę lub w dół przez dwa, trzy tygodnie to norma. Spadek o połowę to nie norma i wymaga natychmiastowego sprawdzenia przekierowań, indeksacji i pliku robots.txt.
Jeśli zmieniasz wykonawcę na Śląsku, zwróć uwagę, czy nowa agencja pyta o powyższe rzeczy sama, zanim Ty zapytasz. Zespół zajmujący się pozycjonowaniem na Śląsku ma procedurę przejęcia właśnie w takim układzie: najpierw kopia i tabela adresów, potem cokolwiek innego. To samo dotyczy przenoszenia samej strony: firma budująca strony www Sosnowiec i w innych miastach regionu zaczyna migrację od listy adresów, nie od projektu graficznego. Więcej o podejściu do przejęć i o tym, jak wygląda pierwszy miesiąc współpracy, znajdziesz na stronie agencji Widzialność - agencja SEO i stron www.
Najczęściej zadawane pytania
Czy poprzednia agencja może odmówić wydania dostępów?
Do domeny i treści, które zamówiłeś i opłaciłeś, nie. Do własnych narzędzi, szablonów na jej licencji i linków z jej zasobów tak. Dlatego warto wiedzieć wcześniej, co jest czyje.
Ile trwa bezpieczne przejęcie?
Cztery do sześciu tygodni, jeśli nie ma przebudowy strony. Z przebudową dwa do trzech miesięcy, bo zmiany trzeba rozłożyć w czasie.
Czy zmiana hostingu wpływa na pozycje?
Sama zmiana nie, o ile adresy i treść zostają. Wpływa zmiana szybkości: szybszy hosting może pomóc, wolniejszy zaszkodzi. Sprawdź czas odpowiedzi serwera przed i po.
Co jeśli spadek nastąpił mimo wszystko?
Porównaj listę adresów sprzed i po, sprawdź raport indeksowania w Search Console i przywróć przekierowania dla każdego adresu, który zwraca 404. W większości przypadków pozycje wracają w kilka tygodni.