Jak schudnąć – trzy białe rzeczy

O sposobach na chudnięcie napisano już morze słów. Co chwilę mamy nowe teorie na ten temat:

  • wpływ hormonów
  • przetworzone jedzenie
  • ostatnio modny gluten, jak przyczyna wszelkiego zła i otyłości, oraz uczuleń
  • jeszcze jakieś inne dziwne teorie, typu brak hydroksymetylomaślanu w organizmach zwierząt rzeźnych

Teorii jest coraz więcej, tylko grubasów jakoś nie ubywa. Czemu takie skomplikowanie ma służyć? Przecież kiedyś ludzie nie mieli doktoratu z biochemii, nie mieli praktycznie żadnej wiedzy z zakresu dietetyki, a umieli utrzymać szczupłe ciało.

Na szczęście istnieje też nurt w odchudzaniu, który wszystko upraszcza. Ciekawą teorią w tym nurcie jest ograniczenie w pokarmach trzech białych rzeczy:

  1. mąki
  2. cukru
  3. soli

Pierwsze dwa punkty odpowiadają za nadmierną podaż cukrowców. Taka ich ilość w diecie przeciętnego Polaka, jaką mamy obecnie, jest właściwa dla ciężko trenującego maratończyka. A który przeciętny Polak ma chociażby porównywalny wydatek energetyczny z zaangażowanym sportowcem?

Efekty

Teoria ta powstała w Ameryce Północnej i tam też widać jej pierwsze efekty. Ci, którzy ograniczyli „trzy białe rzeczy” mówią, że są w stanie chudnąć do 1,5 kg tygodniowo przy normalnej dawce ćwiczeń (takiej, która wcześniej nie dawała im rezultatu w postaci chudnięcia).

Problemy

Problemem tej „diety” jest, że nagle jedzenie z naszpikowanego słodkim i słonym smakiem, staje się jakby bezsmakowe – dla wielu Amerykanów i Europejczyków, których podniebienia nie tolerują byle czego, problem ten jest nie do przeskoczenia.

Mimo wszystko warto spróbować ograniczyć „trzy białe rzeczy”.